Zabezpieczanie malarstwa temperowego jest najtrudniejszym zabiegiem w tej technice i należy mieć na uwadze, że nie każdy obraz wykonany w technice tempery nadaje się do werniksowania.

Tempera werniksowana i niewerniksowana stoją na przeciwległych biegunach. Szlachetność tempery niewerniksowanej, jej szarawa poświata oraz matowość, kontra tempera werniksowana, bardziej przypominająca malarstwo olejne. Warto zawsze rozważyć za i przeciw.

Technika temperowa ma dość szeroki wachlarz spoiw jakimi malarz może się posługiwać. Od spoiw chudych po spoiwa tłuste. Do ich sporządzenia używa się całych jajek, białek, żywic, olejów, wosków, klejów, gum. Dodatek różnych substancji do spoiwa powoduje, że można je podzielić na mocniej i słabiej wiążące. Tempery na emulsjach jajowo-olejnych i kazeinowo-olejnych nadają się najlepiej do tych celów. Spoiwa chude będą mocno chłonąć werniks, a delikatnie nałożone warstwy często nikną pod nałożonym werniksem.

Werniks w temperze nie stanowi osobnej warstwy na malaturze, ale jest przez nią wchłaniany aż do podłoża. Dzieje się tak z werniksami na bazie olejów, żywic czy żywic syntetycznych.  Poprzez takie scalenie warstw zwiększa się trwałość malowidła chroniąc przed zewnętrznymi czynnikami takimi jak powietrze, światło czy wilgoć.

Z drugiej strony werniksowanie tempery uwypukla jej nierówności na malaturze i wpływa na zmianę jej barwy. Zmiany te można obserwować jako żółknięcie lub ciemnienie malowidła.

Ważne jest by tempery nie werniksować przed upływem roku. Warstwa werniksu odcina bowiem dopływ powietrza, które bierze udział w polimeryzacji farby podczas jej schnięcia. Można zastosować tak zwany werniks retuszerski, który zabezpiecza malowidło do czasu położenia na werniksu końcowego.